26 września, 2016

ULUBIEŃCY - WRZESIEŃ 2016



Hej. Dopiero co zaczęło się lato, a już się skończyło, w dodatku kończy się nawet wrzesień. Czy Wam też tak szybko mija czas? Mi dosłownie czas ucieka, nie wiem kiedy... Do niedawna pogoda rozpieszczała, od kilku dni mamy już prawdziwą jesień. Jako, że mamy ostatnie dni września, to zapraszam na pierwszych ulubieńców na moim blogu.



Bielenda, Bikini - Nawilżający balsam po opalaniu S.O.S.
Zacznę od mojego odkrycia. Jest to nawilżający balsam po opalaniu. Latem stawiamy na sukienki, krótkie spódniczki, szorty. Mamy więcej odkrytego ciała. Latem golę nogi maszynką, ze względu na to, że muszę to robić dosłownie co drugi dzień. Wtedy depilator nie spełnia swojej roli. Od tak częstego używania maszynki mam pełno czerwonych kropek, a czasami nawet krostek. Potrafią się utrzymywać nawet do dnia następnego. W internecie mignął mi artykuł o tym, żeby po opalaniu stosować produkty z d-panthenolem. Jak wiadomo działa on regenerująco na naszą podrażnioną skórę, więc skórze po goleniu również daje ulgę. Przetestowałam ten sposób i jestem zachwycona. Nie sięgam już po balsamy, treściwe masła. One w ogóle nie dają ukojenia mojej skórze po depilacji. Ten balsam zawiera również w składzie aloes, który jest fajnym dodatkiem do d-panthenolu. Chłodzi, łagodzi i dzięki olejkowi z makadamii nawilża skórę. W dodatku bardzo szybko się wchłania i nie zostawia lepkiego filmu na skórze.

Kallos, Multivitamin - Maska do włosów wyblakłych i osłabionych
Maska jak maska. Każda maska tej marki mi służy (prawie). Włosy są miękkie, nie puszą się. Maska też ich nie obciąża. Jeśli chodzi o obietnice, to ja nie zauważyłam, żeby zaczęły mi szybciej rosnąć po niej włosy. Na pewno są odżywione i dużo lepiej się rozczesują. Użyłam już kilka opakowań tych masek, za każdym razem inną. Najmniej służyła mi maska bananowa, po której włosy mi się przetłuszczały. Mimo dużego opakowania, ja zużywam je w ekspresowym tempie. Używam jej na włosy, ale też do depilacji. Nie używam pianek do golenia. Maska daje fajny poślizg, dzięki temu nie podrażniam skóry aż tak bardzo.



Ziaja, Liście Manuka - Żel myjący normalizujący na dzień/na noc
Jakiś czas temu powróciłam do produktów Ziaji. Każdy przetestowany produkt mnie zachwyca. Uważam, że jakość jest proporcjonalna do ceny. Po wielkim powrocie skusiłam się na serię Liście Manuka, o której dość głośno w blogsferze. Używam rano i wieczorem. Skóra jest dobrze oczyszczona i odświeżona. Dużą zaletą jest, że nie czuję ściągnięcia, co często mi się zdarza po użyciu żeli myjących do twarzy. Ma odświeżający zapach, mniej intensywny niż pasta z tej samej serii. Na plus opakowanie z pompką, takie lubię i wydajność, mam go prawie cały miesiąc, a zużycie bardzo małe. Na minus to, że potwornie szczypią po nim oczy.

Ziaja, Ulga dla skóry wrażliwej - Peeling egnzymatyczny
Od dawna nie używam peelingów mechanicznych. Jak sobie teraz przypomnę jaką krzywdę sobie nimi robiłam, to aż mam ciarki. Po prostu peelingi mechaniczne były dla mnie za mocne. Nie raz narobiłam więcej szkody niż pożytku. Skóra była podrażniona i zaczerwieniona. W końcu przekonałam się do peelingów enzymatycznych, na początku uważałam, że są one dla mnie za słabe. Z czasem zaczęłam je lubić i teraz sobie nie wyobrażam ich nie używać. Skóra jest miękka w dotyku, oczyszczona. Wygląda promiennie. Nie mam już podrażnień. Pierwszy peeling enzymatyczny na jaki się zdecydowałam to właśnie ten. Dużo pozytywnych opinii zachęciło mnie do przetestowania tego z Ziaji. Spełnia swoje zadanie. W dodatku kupując go nigdy nie zapłaciłam więcej niż 10zł.



Kobo, Eye Shadow Set Matt
Dwa, albo trzy miesiące testowałam tę paletkę i już pozostała ze mną w tym miesiącu, bo jest produktem godnym uwagi. Zawiera taką gamę odcieni, że sprawdza mi się w każdym makijażu. Ja ją bardzo polecam, a po więcej informacji odsyłam do mojego poprzedniego wpisu (klik).




Bourjois, Rouge Edition Velvet 11 So Hap'pink
Ostatnio mało się malowałam, ale jeśli już to robiłam, to sięgałam po REV. Najczęściej stawiam na make up - no make up. Jak stawiam na mocniejszy makijaż to oko jest zawsze delikatne, a usta są bardziej wyraziste. Ten odcień jest troszkę żywszy od mojego ulubionego Nude-ist. Opinie o nich są bardzo podzielone. Mi te pomadki długo się utrzymują, ale jak już zaczyna się zjadać to muszę to kontrolować, bo zjada się od środka zostawiając brzydki kontur. Uważam, że nie są warte swojej ceny, dlatego kupuje je na promocji :)



Po te produkty sięgałam najczęściej. A jakie są wasze ulubione produkty używane we wrześniu?

Cieszę się na jesień. Lubię ciepłe swetry, koc i gorącą herbatę. Do tego wieczory z książka. A najbardziej się cieszę, że mogę udekorować wnętrze przepięknymi wrzosami :)



36 komentarzy:

  1. Zainteresowałaś mnie tym peelingiem enzymatycznym i mam ochotę go wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam ten peeling enzymatyczny. Ciekawi mnie ta maska z Kallosa działała by na włosach cienkich. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. muszę sobie przypomnieć kallosy, od roku nie miałam żadnego a zawsze dobrze się u mnie spisywały, lubię różne peelingi enzymatyczne i kwasy złuszczające

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam produkty firmy Ziaja! Moim ulubieńcem tego miesiąca jest z pewnością sól do kąpieli, którą niedawno kupiłam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie niestety żel Ziaji Liście Manuka tyle tylko, że z peelingiem strasznie ściągał skórę więc nie planuję powrócenia do tej serii :( Z Kallosa uwielbiam wersję jagodową <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jagodowej jeszcze nie miałam, muszę kupić jako następną :)

      Usuń
  6. Bardzo cenię sobie firmę Ziaja. Jest naprawdę dobra.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nad żelem z ziaji się zastanowię, szkoda, że szczypie w oczka eh

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie seria Liście Manuka niestety się nie sprawdziła :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja też co jakiś czas wracam do Ziaji, serie z liści manuka też bardzo lubię. A z kolei kocham te pomadki z Bourjois !:)
    Kochana mogłabyś poklikać u mnie w najnowszym poście o TU ? Byłabym wdzięczna :)
    Pozdrawiam,
    PatrisyaStyle

    OdpowiedzUsuń
  10. Kompletnie nic nie mam z w/w produktów - też dlatego, że mam inny typ cery.

    OdpowiedzUsuń
  11. Peeling enzymatyczny z Ziaji jest genialny, w ogóle seria Ulga jest jedną z moich ulubionych :) Dobrze, że mi przypomniałaś o tych produktach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie hitem jest seria Ulga i Liście Manuka :)

      Usuń
  12. pomadkę bourjois mam, ale zapomniałam o niej! muszę ją odkopać i na nowo używać;)

    OdpowiedzUsuń
  13. u mnie ziaja odpada całkowicie..

    OdpowiedzUsuń
  14. Niczego nie znam, ale paletka wyglada zachęcająco ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Muszę się wreszcie skusić na jakąś tą pomadkę ;) Uwielbiam peeling enzymatyczny i teraz mam zamiar sama sobie zrobić bo kupiłam ekstrakt z ananasa ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam też żel z firmy Ziaja i jest świetny :) Całą tą serię uwielbiam i ostatnio dodałam wpis na jej temat :D

    OdpowiedzUsuń
  17. paletka Kobo wpadła mi w oko :D muszę ją wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nic z tych rzeczy nie miałam ale bardzo lubię maski z Kallosa

    OdpowiedzUsuń
  19. Aktualnie też używam żelu do buzi Ziaji :) bardzo fajny jest, mnie po nim oczy nie szczypią, nie dostał mi się jeszcze do oka.... A maskę miałam tylko bananową i u mnie sprawdza się świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Paletka cieni piękna ;) maskę miałam bananową teraz chciałabym wypróbować jakąś inną

    OdpowiedzUsuń
  21. Świetna ta paleta! :) A ja ostatnio używam...korektora rozświetlającego pod oczy, kremu BB, korektora kryjącego i pudru :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Wczoraj poszłam do natury po tą paletke, ale oczywiście jak to na promocjach szafki puste :( żel z okazji również lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie zawsze są braki, nigdy nie ma nowości na czas. Wszystko jest często wymacane...

      Usuń
  23. Cienie z Koobo - idealne kolorki :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Uwielbiam serię Ziaji Liście Manuka. Na mojej skórze sprawdza się idealnie, zwłaszcza krem na noc i pasta oczyszczająca :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Peeling Ziai mnie zainteresował :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Chcę tę paletkę Kobo, ale w moim mieście nie ma Natury :/ Pomadka Bourjois jest rewelacyjna :)

    OdpowiedzUsuń