03 października, 2016

Mat na ustach z Golden Rose.

Cześć!

Aktualnie królują matowe usta. Bardzo się z tego cieszę bo mi samej ten efekt pasuje najbardziej. Od bardzo dawna sięgam po matowe produkty do ust od Golden Rose. Zapraszam do czytania, jeśli chcecie wiedzieć, które produkty są moimi ulubionymi. 


Matowa szminka w sztyfcie Velvet Matt Lipstick 03, 08

Pamiętam ten szał na szminki Velvet Matt. Było o nich bardzo głośno. Podbiły serca mnóstwa kobiet. Moje na początku też. Mimo, że jest matowa, to nakłada się kremowo i nie ściąga ust. Utrzymuje się dość długo. Nie zauważyłam, by bardzo wysuszała usta, w dodatku ściera się nie robiąc plam. Ja mam odcień 03, który jest klasycznym nude, rzadko teraz po niego sięgam, ponieważ polubiłam te odcienie nude, które wpadają w róż. Kolejny odcień to przepiękny intensywny, soczysty róż o numerze 08. Uwielbiam sięgać po niego latem. Szminka ma klasyczne, stonowane opakowanie, które jest też dość solidne. Wadą jest, że napisy potrafią się ścierać. 




Matowa szminka w płynie - Longstay Liquid Matte Lipstick 03

Jest to najnowszy produkt do ust dostępny na wyspach Golden Rose. Hitowym odcieniem jest trupi 10, ja skusiłam się na 03. Uwielbiam odcienie chłodnego, brudnego różu i taki jest właśnie ten odcień. Ku mojemu zaskoczeniu na ustach widzimy malutkie drobinki. Zdziwiłam się jak ten shimmer pięknie na ustach wygląda. Posiadam już kilka szminek w płynie, m.in. z NYX czy Bourjois. Ta pomadka bardzo się od nich różni. Jest bardzo wodnista, przez co długo ją nakładam., bo potrafi mi się rozlać. Ale jak ją już nałożę to robi wrażenie. Widzimy na ustach piękny kredowy mat, ale na ustach wyczuwamy lepką warstwę. Dzięki czemu usta po kilku godzinach nie są aż tak wysuszone. Do zmycia jej potrzebujemy dobrego płynu micelarnego - to chyba plus? :) Dużo negatywnych opinii było na temat ich opakowania. Moje (odpukać) jak na razie ma się dobrze, ale jest to taki tani plastik, na który trzeba uważać. 




Matowa szminka w kredce - Matte Crayon Lipstick 8, 12, 19.

Zdecydowanie mój ulubiony produkt do ust ostatnich miesięcy. Matte Crayon nie dają kredowego matu. Czujemy na ustach lepką warstwę jak w przypadku wyżej wymienionych pomadek. Sunie się nią po ustach lekko i płynnie, jest dość miękka. Zjada się równomiernie. Nie mogę też przyczepić się do opakowania - nic się nie ściera. Minusem może być mus temperowania kredek, natomiast mi to w ogóle nie przeszkadza. Po większy opis odsyłam Was do mojego postu (klik), w którym widać też mój ulubiony odcień 10, który zgubiłam. Muszę się wybrać po nowy, ponieważ bardzo mi jej brakuje.



Wszystkie szminki są dla mnie idealne. W dodatku ich cena nie jest wygórowana. Najdroższą z wymienionych wyżej szminek jest ta w płynie. Kupicie ją za 19,90 zł, koszt pozostałych to 11,90.



Lubicie efekt matu na ustach? Jakie są Wasze ulubione szminki?